Czy wykonawcy to jedyny problem jaki występuje przy budowie naszych autostrad? Jest też niewydolność instytucji publicznych - zauważa poseł J.Piechociński. Pierwsza piątka giełdowych firm infrastruktury drogowej poniosła straty na już podpisanych kontraktach nie mniejsze niż 1,5 miliarda złotych. Szacuje się, że do końca roku miejsca pracy straci od 30 do 50 tysięcy ludzi w szeroko pojętym budownictwie drogowym. Od roku 2009 rentowność firm gwałtownie się załamała. Jeśli ktoś ma niską rentowność, a podpisał kontrakt na pograniczu wykonalności, a teraz okazuje się, że w ciągu 2 lat asfalt zdrożał o 50 proc., paliwo o 50 proc., robocizna o 15 proc., to nic dziwnego, że są problemy. Do tego dochodzą jeszcze inne kredyty i zobowiązania. Problem jest więc złożony.